🇳🇱 HISTORIA HOLANDII NA EUROWIZJI – 1960 – NIESZCZĘŚLIWE WEJŚCIE W LATA SZEŚĆDZIESIĄTE

Pomimo zwycięstwa w 1959 roku telewizja holenderska NTS nie zdecydowała się na organizację Eurowizji w 1960 – uznała to za zbyt duże obciążenie finansowe, zwłaszcza, że gościła konkurs już w 1958. Prawo do organizacji przejęła więc Wielka Brytania, która w 1959 zajęła 2. miejsce. Aby wybrać swojego nowego reprezentanta Holendrzy zastosowali ten sam system co rok temu, który zresztą dał im Grand Prix. Wybrano osiem utworów, a każda propozycja wykonywana była przez dwóch różnych wykonawców – raz z towarzystwem dużej orkiestry, a raz z małym zespołem muzycznym. Zmieniono nieco system głosowania – odebrano prawo decydowania publice, a w zamian za to wprowadzono jurorów regionalnych z 12 części kraju. Komisja była odpowiedzialna za wskazanie odpowiedniego utworu, a później profesjonalne jury decydowało, kto ma tę piosenkę zaśpiewać na Eurowizji. Finał zorganizowano 9 lutego w Hilversum i po raz pierwszy prowadzących było aż dwóch – Hannie Lips i Piet te Nuyl jr.

Najwięcej punktów uzyskała kompozycja „Wat een geluk”, której przyznano aż 225 głosów, dwa razy więcej niż „Addio” z drugiego miejsca. Każda komisja regionalna składała się z 10 członków i każdy taki członek miał do rozdania 1, 2 i 3 punkty. „Wat een geluk” w większości regionów zdobyło zdecydowanie największe poparcie – tylko trzy komisje miały innego faworyta. Piosenkę śpiewali Annie Palmen oraz Rudi Carrell i to ten drugi został wybrany na reprezentanta. W preselekcjach startowali też m.in. Greetje Kauffeld, John de Mol czy Marcel Thielemans, znani nam już z poprzednich konkursów. Po raz pierwszy preselekcje narodowe wygrał mężczyzna! Jego preselekcyjny występ znajdziecie powyżej.

Rudi Carrell urodził się w 1934 roku i zmarł w 2006. Był nie tylko wokalistą, ale też producentem filmowym, showmanem i generalnie zajmował się rozrywką telewizyjną. Przed zwycięstwem w selekcjach prowadził „Rudi Carrell Show”. Mówi się zresztą, że jego triumf w Nationaal Songfestival mógł być ustawiony, ze względu na jego ogromną popularność. Znany był nie tylko ze swoim dokonań muzycznych i telewizyjnych, ale też sporo mówiło się o jego życiu prywatnym, m.in. o tym, że w 2001 roku ponownie ożenił się, a na wybrankę serca wybrał kobietę o 36 lat młodszą. Od 1960 do 2003 roku aktywnie działał muzycznie wydając płyty i single. Zmarł przez raka płuc. Miał 71 lat.

Pierwszy mężczyzna reprezentujący Holandię zaśpiewał w Londynie utwór „Wat een geluk” stworzony przez Dick’a Schallies i Willy’ego van Hemert. Dick odpowiadał wcześniej za „Een beetje”, a Willy także za „Net als toen”. Piosenka utrzymana w stylu wesołego chanson o tematyce miłosnej, z przeplatanym elementem „szczęścia”, występującym zresztą w tytule. Utwór nie doczekał się żadnej dodatkowej wersji językowej, co wcześniej było wręcz holenderską tradycją. „Wat een geluk” pozwolił Rudi’emu na mocny debiut muzyczny w swoim kraju, ale na Eurowizji nie wiele osiągnął.

Eurowizja 1960 odbyła się w Londynie i od razu podczas show doszło do wpadki. „The Netherlands” Brytyjczycy zamienili na błędne „Holland”. Rudi wystąpił jako 10. na trzynastu wykonawców – przed nim zaśpiewała Anita ze Szwajcarii, a po nim Wyn Hoop z Niemiec. W głosowaniu jurorów Holandia zajęła przedostatnie, 12. miejsce, z wynikiem jedynie 2 punktów. Od zera uratowały ją Belgia i Włochy. Holenderskie jury 5 punktów dało Wielkiej Brytanii, 2 zwycięskiej Francji i po jednym Szwecji, Norwegii i Włochom. Gorzej od Holandii wypadł w 1960 tylko powracający Luksemburg. Punktację holenderską przekazał Siebe van der Zee, a dla stacji NTS konkurs komentował Piet te Nuyl.

Po raz pierwszy w historii Holandia zajęła miejsce poza czołową dziesiątką finału. Po początkowych, „tłustych” latach, dla tego kraju przyjdą teraz lata „chude”…

Zdjęcie: Church and State

%d blogerów lubi to: