ANALIZA WYNIKÓW EUROWIZJI 2018: ROSJA (רוסיה) – YULIA „I won’t break” – Z góry skazana na porażkę

Yulia Samoylova w końcu doczekała się Eurowizji, ale i porażki. Jak oceniano Rosję, kogo wspierali Rosjanie? Czy były kontrowersje przy rozdawaniu punktów? Sprawdź statystyki dla Rosji! 

Tegoroczna reprezentacja Rosji wywołała mnóstwo dyskusji i kontrowersji, powstało na jej temat sporo memów, parodii i reakcji video, a pomysł na prezentację sceniczną spowodował u wielu salwę śmiechu. Niestety do tego wszystkiego doszedł ból uszu po słuchaniu fałszującej Yulii. Nie było jednak pewności, czy Rosja zakończy rywalizację na półfinale, o co w tym roku się wręcz prosiła. Powtarzano, że „przecież to Rosja”. A jednak doszło do porażki. Yulia za „I want break” zajęła jedynie 15. miejsce w II półfinale i zdobyła 65 punktów – o 16 mniej niż Polska i o 25 więcej od Czarnogóry. Zdecydowana większość punktów pochodziła od publiczność – 51 punktów dało Rosji 11. miejsce, ze stratą 9 punktów do Polski ale z przewagą 4 nad Holandią. U jurorów Yulia była przedostatnia – zdobyła 14 punktów (tyle samo co San Marino) i pokonała jedynie Gruzję – trzema punktami. W głosowaniu widzów Rosja otrzymała 12 punktów z Łotwy, 8 z Mołdawii i Czarnogóry, 7 z Serbii i 6 z Gruzji – wszystkie te kraje są politycznie lub tradycyjnie związane z Rosją, stąd stosunkowo wysokie noty. Malta i Ukraina dorzuciły trzy, Włochy dały 2, a Rumunia i San Marino po jednym. W typowaniu jurorskim Yulię wspomogły jedynie trzy kraje – Mołdawia (7), Norwegia (4) i Francja (3). Pozytywną wiadomością jest to, że jurorzy z krajów Europy Wschodniej czy Południowej nie zawyżali not dla „I won’t break”.

Rosyjscy widzowie w televotingu wsparli Filipa Kirkorowa w barwach Mołdawii, chociaż kompozytor nie występował na scenie z DoReDos. „My lucky day” dostało jednak 12 punktów. Drugie miejsce miała Ukraina, a trzecie Norwegia czyli białoruski Rybak. W top5 znalazły się także Dania z Serbią, a na samymm dnie była Rumunia. Polska zajęła 15. miejsce. U jurorów również wygrałą Mołdawia (niemal jednogłośnie), natomiast druga była Norwegia, a trzecia Szwecja. Serbia i Ukraina również weszły do czołowej piątki. Polska zajęła 9. miejsce co dało piosence „Light me up” 2 punkty z Moskwy. Prezenter radiowy  Alexey Manuylov przyznał nam 5. miejsce (najwyższe), a  muzyk Vladimir Matetsky oraz choreograf Sergei Mandrik ocenili Gromeego i Lukasa najsłabiej – 14. miejsce.

Mołdawia zgarnęła wszystko

W finale Rosjanie znów najmocniej wsparli Mołdawię, dając jej 1. miejsce zarówno u widzów jak i jurorów. W televotiongu drugie miejsce zajął Izrael, a trzecie Ukraina. W najlepszej piątce były też Dania z Włochami, natomiast Norwegia tym razem zajęła niższe, 6. miejsce, a Serbia była dopiero dwunasta i nie załapała się na punkty. „Gejowska” Irlandia, która wywołała spore kontrowersje w Rosji, zajęła u widzów miejsce 16. Najsłabiej oceniono Portugalię. Jurorzy znów postawili na Mołdawię, 10 punktów zgarnęła Szwecja, a 8 Izrael. Norwegia zajęła jedynie 13. miejsce, Ukraina była piętnasta, a Serbia jedenasta. Irlandia została oceniona przez jury na 25. miejsce – czyli przedostatnie. Gorzej wypadła tylko Portugalia.

Ten kontrowersyjny kraj startuje w konkursie już od dawna – do tej pory wygrał raz, w 2008 roku, aż cztery razy był drugi (2000, 2006, 2012, 2015) i trzy razy trzeci (2003, 2007, 2016). Najniższe miejsce w finale to 17. – zdobyte w 1996 roku przez Kirkorowa. W półfinałach Rosja wygrywała aż trzy razy – w 2012 oraz 2015-2016, raz była druga (2013) i dwukrotnie trzecia (zawsze z Dimą Bilanem). Wynik Rosji to drugi najgorszy rezultat, a słabiej wypadł jedynie Andrei Kosinsky, który w 1996 roku zajął 26. miejsce w audio-kwalifikacjach co skutkowało eliminacją Rosji. Należy podkreślić, że Rosja ostatni raz poza top10 finału ESC była w 2011 roku. W latach 2012-2016 najniższe miejsce zajęte przez reprezentantów tego kraju to siódme! Poza tym dwie ostatnie Eurowizje z udziałem Rosji (2015-2016) kończyły się zwycięstwem Rosji w półfinale, a teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni.

Izrael jest jedynym krajem z poza Związku Radzieckiego, w którym tak często słyszy się język rosyjski – jest to trzeci najczęściej korzystany język (po hebrajskim i arabskim). Dodatkowo Izrael jest trzecim krajem z poza ZSRR pod względem zamieszkujących go osób rosyjskojęzycznych. Z kolei ponad 100 tys. obywateli Izraela mieszka w Rosji, z czego 80 tys. z nich w Moskwie. Relacje między tymi krajami wzmocniły się po wyborze pro-izrelskiego Władimira Putina i pro-rosyjskiego Ariela Szarona. Izrael jest jedynym krajem z poza ZSRR, który w bardzo huczny sposób świętuje Dzień Zwycięstwa, głównie z powodu wielu sowieckich weteranów, którzy na starość przenieśli się do tego kraju.