ANALIZA WYNIKÓW EUROWIZJI 2018: AZERBEJDŻAN (אזרבייג’ן) – AISEL „X My Heart” – Historyczna eliminacja

Pierwszy wielki „flop” Azerbejdżanu! Kto głosował na Aisel? Jak głosowali Azerowie i czy jurorzy znów manipulowali punktacjami? Sprawdź statystyki i historię startów! 

Aisel zaprezentowała w tym roku bodajże najbardziej memiczny występ eurowizyjny, na podstawie którego (i to już w trakcie prób) powstało mnóstwo zabawnych grafik i przeróbek. Ostatecznie jednak pierwsza pozycja i zbyt typowa piosenka, a nawet portugalski chórek, nie uchronił reprezentantki przed porażką, czyli pierwszego w historii braku awansu Azerbejdżanu do finału. „X my heart” zajęło 11. miejsce w I półfinale zdobywając 94 punkty, o 14 mniej niż Finlandia i 3 więcej od Belgii. Azerbejdżan, Armenia, Macedonia i Islandia to jedyne kraje tej grupy, które zajęły takie same miejsca w głosowaniach widzów i jurorów. Aisel była na 12. miejscu, od widzów dostała 47 punktów (1 mniej niż Albania, 2 więcej od Białorusi), a od jurorów … dokładnie tyle samo (10 mniej niż Litwa, 1 więcej od Chorwacji). W głosowaniu widzów najwięcej punktów (10) dały Czechy, 7 Portugalia z Albanią, 5 Izrael, Chorwacja i Macedonia, 4 Austria, 3 Grecja i 1 Islandia. Głosowanie jurorskie to 12 punktów z Grecji, 10 z Cypru i Izraela, 7 z Macedonii, 5 z Albanii i 3 z Estonii. Dla jednego z chórzystów, wokalisty Rui’ego Andrade, brak punktów od jury to chamstwo, zwłaszcza, że Aisel miała wsparcie portugalskich wokali.

Taktyczne głosowanie jurorów?

Widzowie z Azerbejdżanu najwięcej punktów dali Białorusi, zapewne ze względu na popularność Alekseeva i jego marcowy koncert w Baku. Drugi był Izrael, a trzecie Czechy. Cypr i Irlandia weszły do top5 głosowania. Ostatnia była oczywiście Armenia, a niewiele lepiej wypadła Macedonia. Głosowanie jurorów także wygrała Białoruś, chociaż tylko dwóch członków komisji dało naszemu „Misterowi Dziennika Eurowizyjnego” 1. miejsce. Na drugim miejscu znalazła się Grecja, a na trzecim Cypr. W wielu przypadkach noty jurorskie były aż za bardzo zgodne – 4 na 5 ocen były takie same, np. dla Austrii (15. miejsce), Belgii (17. miejsce), Bułgarii (9. miejsce) i Litwy (16. miejsce). Oczywiście na dnie, w pełnej zgodności jurorskiej, ustawiono Armenię. Zaskakujące jest też to, że na 5. miejscu znalazła się Macedonia. Ten kraj dał jurorskie 7 punktów Aisel, a sam dostał od jurorów 5 punktów – skromna wymiana? Znając obydwie delegacje można się tego spodziewać…

W televotingu finałowym wygrał Izrael, drugie miejsce zdobył Cypr, a trzecie Ukraina, co oznacza, że widzowie z Azerbejdżanu przewidzieli czołową dwójkę finałowego rankingu. Czesi byli na miejscu 5., Irlandia dopiero 20., Mołdawia 7., a Portugalia ostatnia. U jurorów wygrała Albania, na drugim była Serbia, a na trzecim Węgry. Zważywszy na to, że wszystkie te kraje stosunkowo słabo poradziły sobie w głosowaniu jurorów, można powiedzieć, że coś tu … śmierdzi, albo faktycznie Azerbejdżan nie miał już na kogo głosować. Mołdawia i Ukraina weszły do top5 głosowania jurorskiego i to już jest zupełnie naturalne. Tym razem takich identycznych rankingów jak w półfinale nie było, najwidoczniej zabrakło celu do osiągnięcia. Warto zauważyć, że Czechy zajęły miejsce 16., Francja dopiero 21., Izrael 10., Szwecja dopiero 17., a Irlandia…ostatnie.

Na 11. startów Azerbejdżan po jednym razie zajął każde miejsce z top5, łącznie z wygraną w 2011 roku. Najsłabszą finalistką jest Dilara, która w 2014 roku zajęła 22. miejsce, natomiast najgorszą reprezentantką zostaje Aisel, która jako pierwsza nie wprowadziła swojego państwa do finału. W półfinale Azerbejdżan raz wygrał (w 2013), aż trzy razy był drugi (w latach 2009-2011).

Azerbejdżan to jeden z niewielu muzułmańskich krajów mających tak silne relacje z Izraelem. Izrael był jednym z pierwszych państw, który uznał niepodległość Azerbejdżanu w 1991 roku. W Azerbejdżanie żyje ok 30 tys. Żydów. W 2012 roku padła informacja, że Izrael dostał dostęp do bazy lotniczej w Azerbejdżanie, która mogła być użyta do ataku na Iran i jego program nuklearny. Zarówno Izrael jak i Azerbejdżan zdementowali te doniesienia, jednak we wrześniu odkryto, że te dwa kraje faktycznie próbowały różnych rozwiązań w związku z potencjalnym atakiem na wroga Izraela. O obawach i ścisłej ochronie związanej z udziałem delegacji Izraela podczas Eurowizji 2012 w Baku (w kraju sąsiadującym z wrogo nastawionym Iranem) powstała nawet książka.