PRZED EUROWIZJĄ 2012

Dopiero co zakończyła się budowa Crystal Hall, a już ruszył montaż sceny eurowizyjnej wewnątrz obiektu. Czasu nie ma zbyt wiele, bowiem całość musi być gotowa do 13 maja, kiedy to rozpoczną się pierwsze próby techniczne. Nadal nie znamy projektu sceny, nie wiemy jak będzie wyglądać. Jedyne co udało się ustalić, to fakt, że green room będzie się znajdował w publiczności, a sama scena ma być zupełnie inna niż dotychczas. Kilka zdjęć z budowy sceny zobaczyć można TUTAJ.

Uruchomiony został specjalny portal Eurovisionmusic.com, gdzie zakupić można poszczególne pliki mp3 lub całe albumy z utworami Eurowizji 2012. Dostępne są wersje oryginalne i karaoke. Cena pojedynczego pliku to 1,29 euro, a całego albumu ok. 15 euro. Album z wersjami oryginalnymi do pobrania TUTAJ, a karaoke TUTAJ i TUTAJ (dwie części).

W swoim panelu komentatorskim Szwedzi ocenili już cały pierwszy półfinał. Wygrał Cypr, a wraz z nim do finału (zdaniem komentujących z SVT) powinny wejść (kolejność rankingowa): Rosja, Finlandia, Dania, Rumunia, Islandia, Szwajcaria, Izrael, Czarnogóra i Grecja. Zaraz pod kreską znalazły się Węgry, a ostatnie jest San Marino.

Holenderski „Telegraaf” poinformował, że Joan Franka zmieniła koncepcję występu i nie będzie ubrana w strój indiański.

Eva Boto (na zdj. z Filipą Sousa) podczas swojego pobytu w Amsterdamie udzieliła ok. 40 wywiadów, w tym dla CNN, telewizji Ictimai, mediów niemieckich, austriackich i szwedzkich. W czwartek Słowenka będzie się promować w Chorwacji, a w niedzielę wystąpi podczas imprezy eurowizyjnej w Londynie. Na początku maja planuje promocję w Bośni i Serbii. Prawdopodobnie wtedy usłyszymy też serbską wersję jej utworu.

20. Almaniya (Niemcy)

Ostatnim uczestnikiem ESC 2012 który zostanie opisany na Dzienniku Eurowizyjnym jest reprezentujący Niemcy Roman Lob, 21-letni zwycięzca „Unser Star fur Baku”. Wokalista jest debiutantem i miejmy nadzieję, że dzięki zwycięstwu w niemieckim programie i udziale w ESC jego kariera nabierze rumieńców. Efektem zdobycia pierwszego miejsca w „Unser Star fur Baku” jest album „Changes” (do pobrania TUTAJ). Mało kto wie, że Roman brał wcześniej udział w innym reality-show „Deutschland sucht den Superstar” i mimo, że dostał się do top20 musiał zrezygnować z powodu infekcji strun głosowych. W 2008 roku wraz z zespołem G12P wysłał utwór „When the boys come” do selekcji bułgarskich, ale nie został zakwalifikowany do finału.

MARIUSZ (18): Ojeju! Jaki to ja byłem zły za to, że Roman wygrał z Ornellą! „Quietly” było lepsze… tak uważałem.  Zdanie ciut zmieniłem. Faktycznie „Standing Still” jednak ciuteńke lepsze, ale nie zmienia to faktu, że piosenka jest nadal nudna i wtórna. Nie ma momentu w tej piosence, który spowodowałby abym wysłał smsa na nią ( Notabene i tak bym nie mógł wysłać… ) . Stety czy niestety – Niemcy raczej w tym roku będą wysoko,czy tego chcemy, czy też nie.

„Standing still” to najbardziej brytyjska kompozycja tegorocznej Eurowizji. Stworzyli ją Jamie Cullum, Steve Robson i Wayne Hector. Jamie to niezwykle popularny wokalista i kompozytor pop-jazz. Ma na koncie pięć albumów studyjnych i mnóstwo dodatkowych projektów. Współpracował z wieloma gwiazdami muzyki pop. Steve to producent i muzyk, który współpracował m.in. z Take That, Olly’m Mursem czy Jamesem Morrisonem. Steve to autor tekstów, który ma na koncie utwory m.in. dla Britney Spears, Susan Boyle, One Direction, Westlife, Enrique Iglesiasa czy Tosego Proeskiego (ESC 2004). „Standing still” minimalnie wygrało w superfinale niemieckiego show. Kompozycja zdobyła 50,7% głosów i pokonała „Quietly” Ornelli (49,3%). Wersja oryginalna trwa ponad 3,5 minuty, a wersja eurowizyjna po raz pierwszy opublikowana została dopiero z dniem premiery składanki konkursowej.

MICHAŁ (16): Radiowe, ale jednak nienajgorsze. Wprowadza jakiś tam nastrój, a i Roman Lob ma w sobie moim zdaniem niezłą charyzmę no i dobry wokal. W sumie, w całościowej karierze muzycznej, życzę mu nawet lepiej niż Lenie, właśnie ze względu na talent.

Niemcy to kraj, który najczęściej bierze udział w Eurowizji. W całej historii konkursu tylko raz zdarzyło się, by nasi sąsiedzi nie mieli reprezentanta w finale. Dwukrotnie zwyciężyli – ostatni raz w 2010 roku, pięć razy zajęli ostatnie miejsce, sześć razy trzecie. Podobnie jak inne kraje Big4 przechodził kryzys, które jednak szybko zwalczyły sensacyjnie wygrywając w 2010 roku, a rok temu zajmując (z tą samą reprezentantką) 10. miejsce. Niemcy to jedyny kraj Big5, który ostatnio nie śpiewa w języku narodowym na Eurowzji. Już w 1961 roku wystawiono piosenkę niemiecko-francuską,  w 1975 roku usłyszeliśmy miks niemiecko-angielski, a pierwszy utwór w całości wykonany po angielsku zaprezentowano w 1977. Dwukrotnie zdarzyło się wplatanie języka tureckiego w tekst utworów (1999 i 2004). Ostatni raz, gdy Niemcy wysyłali na ESC utwór w całości po niemiecku, miał miejsce w 2000 roku.

Masz ciekawe pytanie do Romana? Wpisz je w komentarzach, a być może pytanie zostanie zadane przez naszego czytelnika, Szymona, podczas konferencji prasowej wokalistów w Baku.

W związku z prezentacjami finalistów, na naszej grupie Facebooka organizowane są duele specjalne, w których dany finalista walczy z jednym z sześciu topowych półfinalistów (wg głosowań facebookowych). Wczorajszy duel wygrała Hiszpania (64,06%), pokonując Serbię (35,94%). W tym momencie wynik to 3:2 dla finalistów. W ostatnim tegorocznym duelu Niemcy zmierzą się z Norwegią.

Przypominam o głosowaniu w IV etapie plebiscytu „Nasz Faworyt”! Spośród 26 państw (Albania, Azerbejdżan, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Cypr, Dania, Estonia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Izrael, Macedonia, Mołdawia, Niemcy, Norwegia, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja,  Turcja, Wielka Brytania i Włochy) należy wybrać top10 i uszeregować zgodnie ze skalą eurowizyjną. Punktacje wysyłać można na blazewicz.poczta@gmail.com lub w prywatnej wiadomości na Facebooku! Głosowanie zamykamy w czwartek o północy!

Reklamy

2 komentarze

  1. Piosenka z Niemiec… bardzo dobra, spodobała mi się po pierwszym przesłuchaniu. Klasyka w swoim gatunku, klasyka w dobrym wydaniu. Dla mnie nie ma w niej nudy, z przyjemnością słucham jej po raz któryś z kolei. Faktycznie, bardzo radiowa, no i bardzo dobrze.

    Za miesiąc już drugi półfinał… ach, jak ten czas leci:). Już nie mogę się doczekać:). Już czuję w powietrzu Euforię:). Jednak, mimo, że Szwecja jest chyba najsilniejszym faworytem w tym roku, to ma też silną konkurencję. Jest też parę utworów, które mogą się okazać tzw. czarnymi koniami. Zresztą na Eurowizji różnie to bywa, zdarzają się też niespodzianki. W tym konkursie liczy się też zresztą troszkę szczęścia:).

    Polubienie

  2. Wracając na moment do Albańskiej piosenki zdecydowanie pierwsza wersja po przeróbkach jest ok. Ta co jest udostępniona w notce po niżej jakoś nie wskoczyła w me dźwięki.
    A co do Niemiec w tym roku raczej nie muszą się martwić o organizację przyszłorocznej Eurowizji, mogą spać spokojnie 🙂 Chodź piosenka Niemiecka wcale taka zła nie jest jak to wcześniej niektórzy pisali.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.