Newsy + EUROVISION ’12: Təmsilçilər (F2)

PRZED EUROWIZJĄ 2012

Pora poznać nową (kolejną) wersję utworu „Echo (You and I)”. Tym razem Anggun (śpiewająca partie francuskie) zaprosiła do duetu Claudię Faniello z Malty, która śpiewa partie angielskie (ale inne niż w oryginale, czy w wersji „Losing You And I”, którą Anggun nagrała z Nielsem Brinckiem). Kolejną odsłonę „Echa” znajdziecie TUTAJ. W planach jest też nagranie wersji bułgarskiej i rosyjskiej.

Wielkie show, czyli „Eurovision in Concert 2012” już jutro, a do Amsterdamu przyjechali dziś wszyscy uczestnicy. Wiadomo, że jutro Sabina Babayeva z Azerbejdżanu wykona swój utwór w specjalnej aranżacji i wersji bilingualnej.

Do swojego finałowego występu przygotowuje się Emin, który będzie gwiazdą Interval Actu 26 maja. Wokalista wykona swój najnowszy utwór „After the thunder”, który swoją premierę będzie miał 21 maja (singiel wydany będzie m.in. w Rosji i kilku krajach Europy Zachodniej). Próby do występu odbywają się w Moskwie, a artysta zapowiada wielkie show pełne dobrej (i z elementami narodowymi) muzyki, tańca i efektów specjalnych.

Nina Zilli (Włochy) wystąpi na ESC z dwiema chórzystkami i jednym chórzystą. Trio nie należy do zespołu Niny, z którym koncertuje, ale składa się z uznanych wokalistów. Są to Christina Laura Bertarello, Vhelade Bale Mura i Marco Guerzoni.

Zakończyło się specjalne głosowanie w 25 kategoriach dotyczących tegorocznego Melodifestivalen. Głosowanie przeprowadziło SVT na swojej stronie internetowej. W kategoriach „Artysta” i „Piosenka” triumfowała Loreen, Danny Saucedo (foto) wygrał natomiast w kategorii „Show”, „Kostiumy”, „Efekty specjalne”. Najlepszy tekst miała Lisa Miskovsky, natomiast najpopularniejsze zdanie w piosence konkursowej to „Diggidiggidiggidingdingding, här glider kingen in” Seana Banana. Najlepszą grupą zostało Dead by April, najlepszym duetem Bjorn i Sara Li. Debiutantem roku okrzyknięto Davida Lindgrena.

Kolejny cover eurowizyjny z Afryki Południowej to „Party vir almal” Tiaana Grundlinga. Jest to oczywiście „Party for everybody” w języku afrikaans, jednak nie jest to chyba zbyt udana przeróbka. Do posłuchania TUTAJ. Buranovskie Babushki doczekały się też parodii autorstwa fanów ESC z kilku krajów Europy. Video dostępne TUTAJ.

09. Fransa (Francja)

Reprezentantką Francji została popularna Anggun Cipta Sasmi, 38-letnia wokalistka pochodząca z dalekiej Indonezji, gdzie nagrała swoje pierwsze cztery albumy. W 1994 roku przeniosła się do Francji, a już 4 lata później zaśpiewała swój pierwszy hit – „Snow in Sahara”, który został wydany na singlu w 35 krajach. Od czasu rozpoczęcia swojej międzynarodowej kariery nagrała 5 albumów po francusku i angielsku. Obywatelstwo francuskie otrzymała 10 lat temu. Polacy mogli podziwiać piękną Anggun podczas „Festiwalu Jedynki 2006”, gdzie zaśpiewała przebój „Cesse la pluie”. Wokalistka bardzo aktywnie promuje się w Europie przed Eurowizją, ewidentnie jednak widać, że nie jest fanką śpiewania na żywo…Co oczywiście nie zmienia faktu, że talent do śpiewania ma…i to duży.

KRZYSIEK (22): Biorąc pod uwagę ilość marek ulokowanych w teledysku do utworu, śmiem twierdzić, że Aggun nic nie musiała za niego płacić… Po wysłuchaniu tego utworu mam ochotę zabić każdego, kto odważy się gwizdnąć. Zwrotki jeszcze jako tako się bronią, ale bridge i refren to już wołają dosłownie o pomstę do nieba. Nie wiem na czym polega urok Francji, że praktycznie rok w rok zgłasza taką „padakę”.

„Echo (You And I)” to francusko-angielski utwór napisany przez samą Anggun i Williama Rousseau oraz Jeana-Pierre Pilot. Utwór wyprodukowany został przez Veronique Ferraro, która wcześniej współpracowała z Davidem Guettą. Utwór po raz pierwszy oficjalnie zaprezentowany został 29 stycznia, trafił też na nową wersję albumu „Echos”, która swoją premierę miała pod koniec marca. Utwór opowiada o miłości pomiędzy dwojgiem ludzi. Jak twierdzi wokalistka, nie ważne jest to, co nas otacza, a moda na łatwe życie przemija tak samo jak zmieniające się trendy. Pozostaje tylko „You and I”…

JAKUB (18): Każda gwiazda na Eurowizji jest w cenie 🙂 Francja w tym roku zmieniła taktykę i myślę, że wyjdzie jej to na dobre. Piosenka ma potencjał i wpada w ucho.

Francja bierze udział w Eurowizji od samego początku, pierwsze lata jej uczestnictwa to niemal same sukcesy – zwycięstwa i miejsca na podium. Do tej pory wygrała pięć razy, jednak ostatni raz zdarzyło jej się to w 1977. Ostatni raz w top5 znalazła się w 2002 roku, później było już tylko gorzej. Najsłabszy okres to lata 2005-2007, kiedy zajmowała lokaty 22-23. Rok temu była ogromnym faworytem, ale przepadła w głosowaniu. Do 1991 roku zawsze wysyłano z tego kraju piosenki po francusku. W 1992 po raz pierwszy zdecydowano się na eksperyment językowy i wybrano utwór francusko-kreolski (haitański) co skończyło się 8. miejscem. Rok później postawiono na korsykański i było jeszcze lepiej – miejsce 4. Na Eurowizji przepadł natomiast utwór w języku bretońskim. Pierwszy utwór francusko-angielski reprezentujący Francję usłyszeliśmy w 2001 roku – zajął 4. miejsce. „Echo” będzie czwartym utworem Francji, w którym zastosowano te dwa języki.

BARTŁOMIEJ (18): Tak, tak kolejny kraj Europy Zachodniej z dobrą piosenką. Wysyłają utwór, który może wygrać. Odkąd dowiedziałem się, że Anggun będzie reprezentowała Francje wiedziałem, że będzie dobrze. „Echo (You And I)” to świetna popowa kompozycja z boskim damskim wokalem. Jestem pewien, że LIVE będzie wyglądało i brzmiało znakomicie. Zresztą jak zawsze u Anggun. Nie obraziłbym się jakby doszło do zwycięstwa Indonezyjki 😉

Masz ciekawe pytanie do Anggun? Wpisz je w komentarzach, a być może pytanie zostanie zadane przez naszego czytelnika, Szymona, podczas konferencji prasowej wokalistów w Baku.

W związku z prezentacjami finalistów, na naszej grupie Facebooka organizowane są duele specjalne, w których dany finalista walczy z jednym z sześciu topowych półfinalistów (wg głosowań facebookowych). Wczorajszy duel wygrała Szwecja (91,3%), pokonując Wielką Brytanię (8,7%). W tym momencie wynik to 1:0 dla półfinalistów. Francja zmierzy się z Łotwą.

Przypominam o głosowaniu w IV etapie plebiscytu „Nasz Faworyt”! Spośród 26 państw (Albania, Azerbejdżan, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Cypr, Dania, Estonia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Izrael, Macedonia, Mołdawia, Niemcy, Norwegia, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja,  Turcja, Wielka Brytania i Włochy) należy wybrać top10 i uszeregować zgodnie ze skalą eurowizyjną. Punktacje wysyłać można na blazewicz.poczta@gmail.com lub w prywatnej wiadomości na Facebooku.

7 uwag do wpisu “Newsy + EUROVISION ’12: Təmsilçilər (F2)

    1. Ja również. Piosenka Anggun jest jednym z tych utworów, którym mogę w tym roku życzyć zwycięstwa. Ciekawe przesłanie utworu, dobra i przebojowa melodia, piosenka nie brzmi typowo eurowizyjnie, doskonale nadaje się do radia i do muzycznych stacji telewizyjnych, a i potańczyć przy „Echo (You And I)” by można. Jest to kolejny utwór BIG5, który podnosi poziom tegorocznej Eurowizji (zresztą każdy z finałowych krajów bardzo się w tym roku postarał).

      Podoba mi się aktywność Anggun w promocji w Europie. Bardzo fajne jest to, że ona nagrywa różne wersje językowe i/lub z różnymi artystami z różnych krajów. Póki co najbardziej podoba mi się ta wersja z fragmentami po węgiersku:), z Viktorem Vargą. Pozostałe wersje są również świetne. Ciekawie zapowiadają się wersje rosyjska i bułgarska:).

      A pytanie do Anggun miałbym takie: czy po Eurowizji, bez względu na wynik, nadal ma zamiar promować ten utwór w Europie? (przypuszczam, że jasne jest, że tak, więc można by raczej zapytać: w jaki sposób i gdzie?) I skąd pomysł na ten bardzo fajny teledysk w klimatach wojskowych?:)

      Polubienie

  1. Nie mogę się jakoś zdecydować kto lepszy w tym duel’u. Nie rozumiem nadal jak można było uważać rok temu Francję za (ogromnego) faworyta…
    Heh, Szwecja ‚zgniotła’ UK. Oczywiście mają lepszą piosenkę, ale żeby aż tak ?

    BTW już się bałam, że więcej już takich zdjęć (dziś Danny) tutaj nie zobaczę. A jednak ;>

    Polubienie

  2. `do Johna (odp z poprzednij notki)

    Ja tylko komentuje to co jest napisane, a napisane jest „A i z „wielką przyjemnością” obejrzę porażkę naszej drużyny na EURO 2012,no i to.jak Polska się ośmieszy całkowicie w związku z organizacją EURO(bo już od dłuższego czasu się ośmiesza) ” Ja sie piłka nie interesuje i o wiele bardziej wolałbym Irzyska w Warszawie badz Zakopanem ale skoro dostalismy taka impreze to chyba nic tylko sciskac kciuki aby sie udała i pokazała Polske w jak najlepszym świetle i cieszyc sie z tego co powstało dzieki temu turniejowi bo bez niego trawło by to conajmiej trzy razy dłuzej.
    A co do stadionów to juz dawno nowoczesne areny piłkarskie nie mają biezni i jak dla mnie jedynym błedem jest jej brak na Narodowym. A stadiony w Poznaniu, Gdansku i Wrocku juz na siebie zarabiaja i zarabiac beda bo beda słuzyły miejscowym klubom.
    I nadal nie rozumiem co ma wspolnego Euro i ESC. Mamy lipna TVP i tego nie zmieni klapa Euro2012 a juz w najmiejszym stopniu nie polepszy sytuacji ESC w Polsce.

    Polubienie

    1. Ja się z tobą zgadzam w żadnym stopniu nie życzę organizacyjnej porażki.

      Pisałem,że rozumiem rozgoryczenie poprzedniego komentującego,który pewnie tak jak wielu z nas może jedynie wyć! do księżyca z bezradności w stosunku do TVP.

      Niech impreza organizacyjnie się uda, to przecież korzyść dla naszego kraju.

      Polubienie

  3. Wracając do tego,co napisałem pod poprzednią notką.Bardziej mi chodziło tu o sarkazm,ironię,pomimo tego w jaki sposób to napisałem,nie odwołuję tego.A drużynę piłkarską mamy taką,jaką mamy.Porażki,bardzo rzadko wygrane,remisy – ale po co dawać z siebie wszystko na boisku,skoro i tak nawet za przegraną „zgarnę niezłą sumkę”.I proszę,przestańmy się czepiać czyichś wypowiedzi,bo jest to nużące.

    Polubienie

  4. Jan, całkowicie się zgadzam. Porażka Euro nic nie zmieni w sytuacji TVP i ESC. Ja cieszę się, że to Euro będzie, bo traktuję je jako pewnego rodzaju trening przed ewentualną organizacją Eurowizji w przyszłości, jeśli w TVP znajdą się w końcu jacyś mądrzy ludzie. Nie zapominajmy, że przed wybudowaniem Stadionu Narodowego Warszawa nie miała w ogóle żadnego obiektu, na którym mogłaby zorganizować ESC. A Polska w ogóle nie przykładała się do promocji za granicą – jeśli Euro odniesie sukces, może się to zmieni.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.